Michael Jackson uwielbiał szperać w cudzych szufladach, szafkach i lodówkach, pod nieobecność ich właścicieli. Kiedyś jego siostra La Toya nakryła go, jak podczas nieobecności urzędnika, Michael grzebie po jego szufladach. Gdy urzędnik wrócił, spytał:
- Mam nadzieję, że nie nudziliście się, gdy mnie przez chwilę nie było?
LaToya zgodnie z prawdą, odpowiedziała:
- Och, nie. Michael właśnie przeszukał wszystkie szuflady w pana biurku.
Urzędnik wziął tę odpowiedź za świetny żart i bardzo się uśmiał.