Rudyard Kipling padł kiedyś ofiarą mistyfikatora, który przesłał do redakcji poczytnego pisma rękopis noweli podpisany nazwiskiem słynnego pisarza. Po przeczytaniu w gazecie utworu Kipling przybył do redaktora naczelnego.
- Jak pan mógł opublikować taką szmirę?
- Wydałem ją w przekonaniu, że pan jest jej autorem!